2010-12-05

miś pozytywniak

Na wszelkie tęsknoty za ciepłym słońcem - miś pozytywniak!
I może nie jest klasykiem designu (ech, szewc bez butów chodzi), ale ma w sobie taką moc przyciągania pozytywnych emocji, że co chwila przenosi się ze mną z jadalni do sypialni, byleby trochę rozproszyć za szybko przychodzącą ciemność za oknem. Polecam każdemu na za krótki dzień, na smutki, depresję zimową, na sen...

Czyż można się nie uśmiechnąć na jego widok?!

Slub po angielsku...

Po latach znow poczulam klimat Londynu. Zawsze przeze mnie kontemplowany, bardziej niz Paryz. Nie wiem skad ta slabosc...
Chlodzenie szampana...
A okazja przydazyla sie niebanalna, bo slub marokansko-wloski w angielskiej inscenizacji, to wydarzenie rzadkie wrecz kazuistyczne. Ale o tym innym razem...