2010-11-21

Brzeskie impresje








Jesiennienie powolne, dostojne, filuterne zarazem. Przeswietlenia srodlistne. Dobrze doprawione zolcieniami, ochra i gama cieplych brazow. Zapach palonych lisci i cynamonu. Moja jesien trwa jeszcze na dobre. Zaparzam ja i rozlewam w filizanki. I delektuje sie, bo nigdy nie mam jej dosc...

2010-11-20

ANd the winner issssss... ZABA!


spadek rodzinny, maly fumfel ktorego nikt nie chcial przygarnac po smierci pierwo-wlascicielki...
czy ktos umialby sobie teraz wyobrazic dom bez chrapiacej i kichajacej Zaby? ...
nie mam zboczenia animalnego, nie glaszcze kazdego napotkanego psiaka, ale Zaby NIE ODDAM :)

2010-11-17

Punkt rosy... punkt wzruszenia.

A zatem, wedlug encyklopedii Wikipedia  zjawisko skraplania jest niczym innym jak zmianą stanu skupienia, przejściem substancji z fazy gazowej w fazę ciekłą. Przeciwieństwo parowania. Skraplanie może zachodzić przy odpowiednim ciśnieniu i w temperaturze niższej od temperatury krytycznej. Zestaw parametrów; ciśnienie i temperatura, dla których rozpoczyna się proces skraplania nazywany jest punktem rosy...

A mozna prosciej...

Nasturcje w moim parku tez umieja sie wzruszac...

Ja zmieniam stan skupienia nieustannie. Skupiam sie bardziej lub mniej. Przechodze w faze ciekla kiedy widze rodzenstwo idace trzymajac sie za raczki, male drobiazgi z dziecinstwa, kiedy ulegam niemocy tworczej i z bezsilnosci wowczas sie rozkraplam, kiedy jedzie karetka pogotowia ale nie na moim dyzurze, przy kazdym odebranym porodzie, przy prawie kazdym filmie, w momencie ladowania nad Polska, kiedy cieply wiatr smuga mi twarz i moge zaszyc sie w kolnierzu plaszcza mego milego, kiedy slucham Chopina, zwlaszcza w wykonaniu Blechacza (trudno sie dziwic) lub Olejniczaka, kiedy udaje mi sie odegrac prawidlowo choc pare akordow Poloneza As-dur Op. 53.
Skupiam sie teraz przy pisaniu nie bardziej niz przy kreceniu obiektywem w poszukiwaniu ostrosci.
Rozkraplam sie i skraplam nieustannie.
Wodne znaki.
Akwarele dzwiekow.
Pisces.